Jednymi z najpowszechniej używanych akcesoriów pływackich są płetwy. Stosowane są zarówno przez instruktorów jako wspomaganie nauki oraz doskonalenia pływania, profesjonalnych zawodników i trenerów jako element treningu sportowego, jak i pływających samodzielnie zupełnych amatorów. Choć często używane, u niektórych, w tym także u profesjonalistów na co dzień zajmujących się pływaniem, wzbudzają pewne kontrowersje, a sens ich stosowania bywa kwestionowany. Czy warto w nich w ogóle pływać? Jakie korzyści daje ich stosowanie? Czy mają jakieś wady? Wreszcie jakie płetwy wybrać dla siebie?
Rodzaje płetw
Generalnie płetwy można pozielić ze względu na ich przeznaczenie na płetwy do nurkowania/snorklingu i płetwy pływackie. Różni je przede wszystkim twardość, długość i sposób zakładania na stopę. Te pierwsze są relatywnie ciężkie, długie i mało elstyczne. Często też stosowane są wraz ze specjalnymi butami nurkowymi. Można spotkać płetwy kaloszowe lub na regulowanym pasku. Ze względu na swoje właściwości nie nadają się do codziennego pływania. Są zbyt wymagające fizycznie, obciążają stawy i przy dłuższym użytkowaniu są po prostu niewygodne. Co więcej, ze wzgłędu na ich masywność i długość, stwarzają ryzyko zranienia innych osób pływających w basenie. Płetwy pływackie przystosowane są do użytkowania w warunkach basenowych. Są dużo wygodniejsze, krótsze i bardziej elastyczne niż ich nurkowe odpowiedniki. Z reguły są to płetwy kaloszowe. Istnieją też modele z paskiem za piętę bez możliwości regulacji.
Płetwy pływackie
Służą przede wszystkim do pływania nogami do kraula i delfina. Ze względu na specyficzne ułożenie stóp w żabce, nie używa się ich do pływania tą techniką (aczkolwiek istnieją też takie, które zostały do tego specjalnie zaprojektowane). Mają przeróżne kolory i kształty. Podzielić je można pod względem długości na płetwy krótkie i średnie/długie oraz twardości – na twarde i elastyczne. Im dłuższa i/lub sztywniejsza płetwa, tym większy stawia opór, przez co jest zdecydowanie szybsza, ale i bardziej wymagająca pod względem fizycznym i technicznym. Co do zasady takie płetwy stosowane powinny być przez profesjonalnych lub bardzo zaawansowanych pływaków, w specyficznych zadaniach treningowych. Do codziennego użytku, dla dzieci, osób dopiero uczących się pływać oraz amatorów pływających rekreacyjnie polecam stosować te krótkie i bardzo elastyczne. Dają bardziej realistyczne poczucie prędkości. Są dużo wygodniejsze, mniej wymagające, o wiele bardziej przyjazne w użytkowaniu i zdecydowanie „zdrowsze” dla stawów, ścięgien i mięśni. Świetnie też nadają się do treningu technicznego, także u profesjonalistów.
Zalety stosowania płetw
Poprawa pozycji ciała – najważniejszym elementem decydującym o skuteczności pływania poza odpowiednim oddechem jest właściwe ułożenie ciała na wodzie. Podstawową cechą płetw jest zwiększanie prędkości przemieszczania się. Im jest ona wyższa, tym ciało układa się wyżej na wodzie. Pozwala to na utrzymanie jak najbardziej optymalnej pozycji ciała, która generuje o wiele mniejsze opory i w sposób znaczący ułatwia przemieszczanie się. Poza tym prędkość umożliwia także wyraźne poczucie przesuwania się w wodzie dając ogromną satysfakcję osobom uczącym się. Jest to niezwykle istotne już od najwczesniejszych etapów nauki pywania.
Poprawa techniki pracy nóg i czucia wody – ze względu na zwiększony opór jakie stawiają płetwy, pływanie w nich z początku może być trudne, szczególnie dla zupełnie początkujących pływaków. Aby płetwy pomagały, trzeba się do nich nieco przyzwyczaić i nauczyć z nich korzystać, zwracając szczególną uwagę na ustawienie stóp. Wtedy na skutek zwiększonej prędkości, wykonanie poprawnego ruchu nogami stanie się dużo łatwiejsze. Zdjęcie płetw, dzięki pamięci mięśniowej i poszukiwaniu przez nasz układ nerwowy najbardziej optymalnego napędu, po jakimś czasie zaowocuje lepszą pracą nóg bez płetw. Bardzo pomocne w kształtowaniu techniki pracy nóg może okazać naprzemienne zdejmowanie i zakładanie płetw oraz różnicowanie napędów w jednym momencie, czyli pływanie z płetwą założoną tylko na jedną nogę.
Zwiększenie siły mięśni nóg i ich wytrzymałości – płetwa zwiększa powierchnię stopy, zwiększa zatem opór jaki ona stawia, wymuszając tym samym zwiększenie wysilku wkładanego w jej pracę. W rezultacie zwiększony wysiłek wpływa na poprawę siły nóg i ich wytrzymałość. Ze względu na charakter i zakres ruchu kopnięcia nogami do kraula czy delfina, pracują nie tylko łydka i udo, ale także mięśnie pośladków i dolnej części pleców.
Budowa i poprawa techniki danego stylu – wiąże się ze wspomnianym już wcześniej wzrostem prędkości przemieszczania się w wodzie. Używając płetw nie trzeba przejmować się zbytnio napędem, co pozwala w pełni skoncentrować się na danym elemencie technicznym. Gdy prędkość maleje, ciało „zapada się” w wodzie. W tej sytuacji pewne ważne ćwiczenia budujące technikę danego stylu, stają się bardzo trudne do wykonania, szczególnie dla osób mniej zaawansowanych.
Poprawa elastyczności stopy i stawu skokowego – generalną zasadą jest to, aby podczas pływania rosnąć a nie kurczyć się. Im ciało jest lepiej rozciągnięte, tym przemieszczanie w wodzie staje się łatwiejsze i skuteczniejsze. O jakości napędu na nogach w dużej mierze decyduje elastyczność i rozciągnięcie stopy i stawu skokowego. Generalnie podczas chodzenia, biegania, czy też jazdy na rowerze, staw skokowy w sposób naturalny się usztywnia, aby zapobiec kontuzjom. Dlatego też podczas pływania wiele osób ma spory problem z właściwą pozycją stopy, bo jest to dla nich zwyczajnie nienaturalne ustawienie. Płetwy, ze względu na opór jaki stawiają, ale także ich elastyczność, pozwalają w sposób bezpieczny pracować nad właściwym rozciągnięciem stawu skokowego.
Odciążanie ramion – w przypadku pływania technikami osi długiej (kraul na grzbiecie i piersiach) dominującą rolę napędową odgrywają ramiona i mięśnie górnych partii ciała. Powtarzalność ruchów w wyżej wspomnianych technikach jest bardzo duża, można zatem w pewnym momencie doprowadzić do przeciążenia mięśni. Pływanie w płetwach daje odetchnąć górnym partiom i pozwala w tym samym czasie skupić sie np. na elementach technicznych.
Zwiększanie wydajności treningu – bardzo ważnym elementem każdego treningu jest jego odpowiednia intensywność. Ma ona o wiele większe znaczenia dla poprawy osiąganych wyników niż sama objętość treningowa. Pływanie w płetwach pozwala na szybsze osiągnięcie i utrzymanie odpowiednio wysokich zakresów energetycznych/stref treningowych. Jest np. świetnym narzędziem do pływania zadań sprinterskich.
Bardzo dobre urozmaicenie codziennych ćwiczeń – jak w każdej aktywności fizycznej, bardzo ważna jest radość i zadowolenie czerpane z jej wykonywania. Pływanie potrafi być monotonne, ważne zatem jest odpowiednie urozmaicanie ćwiczeń i zadań pływackich. Płetwy są tym elementem ekwipunku pływackiego, który może w bardzo fajny i skuteczny sposób wprowadzić sporo ożywienia i zabawy do treningu. Można je wykorzystywać na bardzo wiele sposobów i czerpać z tego spory fun.
„Ciemne strony” stosowania płetw
Pogorszenie techniki i przeciążenie nóg – wiąże się z niewłaściwym doborem płetw oraz ich nadużywaniem. Długość oraz elestyczność płetw powinna być dobrana do umiejętności i możliwości pływającego. Pamiętać należy, że zbyt długie, a przede wszystkim zbyt sztywne płetwy zniekształcają wzorzec ruchowy uniemożliwiąc poprawne wykonywanie ruchów i nadmiernie obciążają nogi, mogąc doprowadzić nawet do kontuzji. Niezależnie od tego w jakich płetwach pływamy, zawsze będą stawiać opór i wymagać użycia większej siły. Ciągłe ich używanie może doprowadzić do nadmiernego eksploatowania mięśni dolnych partii ciała.
Chwilowe pogorszenie czucia wody na stopie – stopa w płetwie znacząco zwiększa swoją powierzchnię, a pracując napotyka na dużo większy opór niż gdyby pracowała bez niej. Nie jest to zatem „naturalna” sytuacja dla nóg. Różnica w odczuwaniu napędu na stopie znacząco różni się w zależności od tego, czy pływamy w płetwach czy bez. Oczywiście im dłuższa i twardsza płetwa, tym dysproporcje są większe. Te różnice powodują, że po zdjęciu płetw i próbie pływania bez nich, ma się wrażenie jakby się stało w miejscu, a nogi pracowały nie w wodzie, a w powietrzu. Na szczeście te wrażenie nie trwa długo, a czucie wody wraca po przepłynieciu kilkunastu metrów.
Utrudnione utrzymanie nóg we właściwej pozycji – dotyczy w szczególności początkujących lub słabych technicznie pływaków. Wynika z faktu, iż płetwy, nawet te najkrótsze swoje ważą i niestety sprawiają, że nogi łatwiej się zatapiają. Niewłaściwie wykonany ruch, złe ustawienie stopy oraz nadmierne napięcie mięśni kończyn dolnych sprwiają, że uniesienie płetwy, a co za tym idzie całej nogi do właściwej pozycji jest praktycznie niemożliwe, znacząco utrudniając pływanie. Na szczęście właściwe zrozumienie ruchu i praktyka w basenie, skutecznie rozwiązują ten problem.
Zniekształcony obraz własnych umiejętności – stosowanie płetw, poprzez fakt, że ułatwia w znaczący sposób pływanie, może dawać wielu ludziom poczucie osiągniętej perfekcji w danej technice i sprawiać, że nie będą widzieli potrzeby dalszego rozwoju. Pamiętać należy, że pływanie w nich nigdy nie będzie tym samym co pływaniem bez nich. To, że czujemy się super pewnie w płetwach, powinno wręcz mobilizować do poprawy techniki także bez ich używania.
Stosowanie płetw jest uzależniające – zwiększenie prędkości pływania, poczucie łatwiejszego przemieszczania się w wodzie, większa łatwość wykonywania ćwiczeń technicznych, czy też pokonywanie dłuższych dystansów bez zatrzymania. To wszystko sprawia, że gdy raz założy się płetwy, nie che się już ich zdejmować:) Im dłużej i częściej się ich używa, tym trudniej zmusić się do tego, aby pływać także bez nich.
Jeśli miałbym odpowiedzieć na pytanie, czy warto używać płetw, powiem – zdecydowanie tak! Ich stosowanie niesie ze sobą bardzo wiele korzyści, pozytywnie wpływając na proces nauki, doskonalenia pływania oraz treningu sportowego. Należy jednak pamiętać o jednej bardzo ważnej kwestii. Płetwy zawsze powinny stanowić środek do celu, a nie cel sam w sobie. Należy zachować zdrowy rozsądek i umiar w korzystaniu z nich. U osób początkujących, dopuszcza się częstsze korzystanie z płetw, nie można jednak zapominać, aby próbować swoich sił także bez nich. Natomiast u osób bardziej zaawansowanych pływanie w nich powinno zajmować mniej niż 50% czasu spędzonego w wodzie. Bądź co bądź po to uczymy się właściwej techniki, aby docelowo wykorzystywać nasze umiejętności bez dodatkowych „wspomagaczy”.