Jeśli miałbym wskazać jeden, podstawowy, a zarazem najważniejszy element w pływaniu, zdecydowanie byłoby to prawidłowe oddychanie w wodzie. I choć wydaje się ono być czynnością zupełnie naturalną, okazuje się, że w wodzie nie jest to już tak prosta sprawa. Wiedzą o tym doskonale zarówno dzieci jak i dorośli, którzy dopiero co uczą się pływać. Wiąże się to zazwyczaj ze sporymi oporami przed schowaniem oczu, nosa i ust do wody. Dlatego robienie „bąbelków” do wody to jedna z umiejętności będąca elementem wstępnej adaptacji do środowiska wodnego. Ale problem właściwego oddychania dotyczy też osób już pływających, które albo niesłusznie bagatelizują jego znaczenie, albo po prostu nie zwracają na nie uwagi. A to właśnie poprawa oddychania w pierwszej kolejności, w sposób znaczący może poprawić jakość samego pływania.
Najczęstszy błąd
Problem leży przede wszystkim w nieumiejętnym wydechu. Większość pływaków amatorów nie potrafi właściwie wydychać powietrza do wody (choć problem ten dotyczy też pływania na plecach). Po wdechu i schowaniu głowy, powietrze jest przytrzymywane w płucach, a wydychane jest zazwyczaj w sposób gwałtowny, tuż przed wyjęciem (lub rotacją) głowy, albo dopiero po, a tuż przed następnym wdechem. Wyobraźcie sobie sytuację, w której podczas biegania, najpierw nabieracie powietrze, potem biegniecie kilkanaście metrów na wdechu, po czym gwałtownie je wypuszczacie i szybko nabieracie nowe…brzmi niedorzecznie?
Dlaczego nie warto wstrzymywać powietrza?
Podstawowym zadaniem układu oddechowego jest dostarczanie tlenu do organizmu oraz wydalanie z niego nadmiaru dwutlenku węgla. Podczas wysiłku fizycznego, wzrasta zapotrzebowanie na tlen, a tym samym zwiększa się produkcja dwutlenku węgla. Dlatego też poprawne wdychanie i wydychanie powietrza pozwala na właściwą wentylację organizmu.
Kolejną sprawą jest napięcie ciała. Wydajne pływanie to kwestia umiejętnego, jednoczesnego napinania i rozluźniania poszczególnych partii mięśni. Nie da się swobodnie poruszać w wodzie, gdy całe ciało jest sztywne. Niestety podczas wstrzymywania oddechu napięcie ciała znacznie wzrasta. I tu posłużę się kolejnym przykładem. Zazwyczaj, gdy ktoś jest zdenerwowany i spięty, radzi się mu, aby wziął głęboki wdech. Ulgę przynosi nie tyle sam wdech, co głęboki wydech.
Warto też pamiętać, że płuca działają jak balon. Gdy są wypełnione powietrzem, podczas pływania przednia część ciała unosi się do góry. Niektórzy uważają, że to dobry objaw, ponieważ pozwala na łatwiejsze utrzymanie tułowia na wodzie. Nic bardziej mylnego. Unoszenie „przodu” pływaka, powoduje opadanie bioder i nóg w dół, czyli trochę tak jakbyście przyczepili do siebie małą kotwicę.
Wstrzymywanie powietrza podczas pływania powoduje wreszcie wydłużenie momentu nabierania nowego powietrza, co wiąże się z niepotrzebną stratą energii ( nasze ciało zwalnia ), bądź też skracaniem oddechu co uniemożliwia pełną jego wymianę i w konsekwencji przyspiesza niedobory tlenu. Skracaniu wdechu często towarzyszy nadmierne unoszenie głowy do góry, dając w ten sposób nieco więcej czasu na kolejny wdech. To z kolei bardzo mocno zaburza właściwą pozycję ciała i tworzy opory.
Jak oddychać?
Jak już wspomniałem właściwe oddychanie, uwarunkowane jest odpowiednim wydechem. Powietrze powinno być wydychane powoli, swobodnie i stopniowo, tak aby przy podnoszeniu ( przekręcaniu ) głowy i wykonywaniu kolejnego wdechu, mieć w płucach wolne miejsce. Powietrze nabieramy zawsze ustami, wydech z kolei wykonujemy tak aby był on jak najbardziej komfortowy i naturalny, dlatego najlepiej robić go nosem, albo nosem i ustami jednocześnie. Wypuszczanie powietrza w taki sposób dodatkowo zapobiega bardzo nieprzyjemnemu uczuciu dostawania się wody do nosa i zatok. Oddychanie wyłącznie ustami dotyczy pływania na plecach, bądź też z rurka czołową, z użyciem noska do pływania.
Spośród wszystkich technik pływackich, najbardziej skomplikowane i najtrudniejsze jest oddychanie w kraulu. To w jaki sposób oddychać w kraulu opisałem tutaj.
Ćwiczenia
1. Wymawianie głosek ( aaaaa, beeee, mmmm, nnnnn, itp. ) mówienie, bądź śpiewanie pod wodą:) W końcu wydobywający się dźwięk, to zwykłe powietrze przechodzące przez aparat mowy. Głoski ustne wymuszają wydech ustami, głoski nosowe – nosem.
2. Siadanie, albo kładzenie się na dnie basenu przy pomocy wypuszczanego powietrza. Płuca są jak balon, a ich napełnienie unosi na wodzie, wydech natomiast powoduje odwrotny skutek. Wypuszczanie powietrza sprawia, że ciało zaczyna opadać. Jeśli będziemy to robić wystarczająco długo, nasze ciało dotrze do samego dna.
3. Wypuszczanie powietrza poprzez zatkany palcami nos. Po kilku próbach puszczamy go, wciąż jednak starając się wypuszczać nim powietrze. Ćwiczenie wykonujemy najpierw na powierzchni, następnie to samo próbujemy zrobić pod wodą.
Swobodne, kilkunastokrotne nabieranie i wydmuchiwanie powietrza do wody jest także niezwykle prostym, a jednocześnie bardzo skutecznym sposobem na rozluźnienie, odpoczynek i wyrównywanie oddechu po solidnym wysiłku fizycznym.